GOSIA

Sobotnia noc - pyta swędzi po raz kolejny.. chciało by się poderwać jakiś towar... tak sobie pomyśleliśmy, że juz po żniwach - więc laski ze wsi pewnie stadami będą uderzały na dyskoteki do miasta. Nie trzeba już ubijac masła, ani chodzić po beczce z kapsutą... więc mając to pod uwagą uderzyłem w poszukiwania jakiś dupeczek do podwiezienia na wylotókach z miasta - było już dość późnow nocy, a laski przecież rano musiały wstać wydoić krowy.. jednak pomyślałem, że wcześniej mogłaby jakaś mnie wydoić - uderzyłem tak jak to wcześniej wspomniałem na jedną z wylotóek - faktycznie stało tu trochę dup - ale sporo też było jakiś karków - więc sobie odpuściłem - podjechałem kawałek dalej i faktycznie - natrafiłem na zziębniętą dupeczkę, która chciała dostać się na podkrakowską wieś. wsiadaj mała - powiedziałem - i ta zgrabnie umieściła swe jędrne ciałko na siedzeniu obok.. zaczęliśmy rozmawiać na temat życia na wsi, zabaw w błocie i ubijania świniaka.. laska była nieźle doświadczona - tak czy siak zaproponowałem uczynienie jakiejś rekompensaty za to podwiezienie - coż.. żeby nie było że to ja.. ale sama laska zaproponowała lodzika - pojechaliśmy w ustronne miejsce, gdzie ta osiemnastoletnia dupeczka zrobiła takiego lodzika jakiego jeszcze w życiu nie zaznałem - czuć fach w ręku - to kilkunastolenie doświadczenie w dojeniu krów teraz zostało wykorzystane w praktyce ..... uuuuughhhhhh

FRAGMENTY z EPIZODU

Zobacz cały film w wysokiej jakości

© 2002-2010 TOMcki Team
Wykupienie dostępu do części płatnej nie daje prawa do rozpowszechniania i sprzedaży zawartych w niej treści.
$$$ Webmasterzy $$$